Dylemat

Miała dziewczyna dylemat. Otóż podobał jej się pewien chłopak, którego spotykała na dyskotece. Zerkała na niego i wcale nie ukradkiem, a on zerkał na nią. Zastanawiała się, czy on zerka dlatego, że jest nią zainteresowany czy dlatego, ze widzi jej zainteresowanie. Ona wiedziała, jak on się nazywa, gdzie pracuje i gdzie mieszka. Kiedyś go nawet poznała, została mu przedstawiona przez swojego byłego męża. I z tego właśnie wynikał dylemat. Bo nie wiedziała, czy jest sens zacząć polowanie na tego chłopaka, czy nie. Nawet jeśli on jej nie pamięta, bo faktycznie nieco się zmieniła, to później mogą wyniknąć jakieś nieprzyjemności.

Ona wcale nie miała ochoty się z nim wiązać, chodziło jej ewentualnie o niezobowiązujące spotkania. Ale zdawała sobie sprawę, że jeśliby do czegokolwiek doszło i wyszłoby na jaw, czyją była żoną, mogłoby być niemiło. Zapewne ów chłopak oznajmiłby całemu światu, że zdobył byłą tamtego, a przecież tak naprawdę to ona w tej sytuacji była myśliwym. Świat jest zbyt mały na takie akcje i chyba będzie musiała odpuścić.